Prawie 22 lata temu stacje pomiarowe na terenie Szwecji wykryły zwiększony poziom radioaktywności w atmosferze. Lotem błyskawicy świat obleciała wiadomość, że w Czarnobylu na Ukrainie coś “nieźle pierdolnęło”. Skoro już wszyscy wiedzieli, to nawet Rosjanie musieli się przyznać do tego, że faktycznie miał miejsce wybuch w elektrowni atomowej. Doszło do przegrzania i częściowego stopienia rdzenia reaktora i wybuchu chemicznego wodoru powstałego w wyniku awarii systemu chłodzenia. Została rozerwana obudowa reaktora i budynek w którym się mieścił. Doszło do bezpośredniej emisji do atmosfery i otoczenia elektrowni materiałów radioaktywnych z wnętrza reaktora.To co się stało było skutkiem tego elektrownia w Czarnobylu urągała wszelkim zasadom bezpieczeństwa. Dokładając do tego najsłabsze ogniwo – czynnik ludzki, katastrofa była tylko kwestią czasu.
Bezpośrednimi ofiarami wydarzeń na Ukrainie było 31 pracowników i ratowników. Świat zaczął się rozpisywać nad skala zniszczeń oraz skażenia środowiska. Z obszaru o promieniu 30 km od miejsca katastrofy ewakuowano około 350 000 ludzi tworząc zamkniętą strefę ochronną.
Minęło kilka lat, świat zaczęły obiegać zdjęcia kalekich dzieci – pośrednich ofiar katastrofy. Wszak chmura radioaktywna dotarła do Antarktydy! Odtąd każde niepełnosprawne dziecko urodzone w Europie było “dzieckiem Czarnobyla”.
Straszne, prawda?
Ano, nieprawda.
To fakt, że w dniu 28 kwietnia 1986 roku CLOR (Centralne Laboratoriu Ochrony Radiologicznej) odnotował wzrost radioaktywności powietrza o 550 tysięcy razy. 550 tysięcy razy!! Od samego pisania o tak wielkim skażeniu wyskakują mi wrzody na rękach!! Cud, że jeszcze żyjemy? Nie. Sprawę wyjaśnia Prof. dr hab. Zbigniew Jaworowski:
“To był jedynie wzrost tzw. całkowitej aktywności beta w powietrzu, która stanowi wyłącznie wskaźnik alarmowy, sygnalizujący, że dzieje się coś niedobrego z radioaktywnością. Tego nie da się prosto przeliczyć na dawkę promieniowania pochłanianą przez ludzi. Natomiast dla człowieka niebezpieczny jest radioaktywny cez i jod oraz promieniowanie gamma wielu innych radioizotopów. Jego dawki, jak się okazało, wzrosły wówczas tylko trzykrotnie i nie stanowiły żadnego zagrożenia dla zdrowia. To dosyć skomplikowane i dlatego doskonale rozumiem pana zdziwienie – mnie również przerażała informacja o wzroście promieniowania beta o 550 tys. razy, a przecież wiedziałem, że nie ma ono bezpośredniego związku z bezpieczeństwem ludzi.“
Jedynym realnym zagrożeniem był radioaktywny jod 131 (izotop jodu) . Wraz z opadem chmury promieniowania mógł on się dostać np. do organizmu krów i tą drogą do mleka, co w końcu trafiłoby do tarczyc dzieci. Tarczyca człowieka ma naturalną zdolność do gromadzenia jodu co w przypadku izotopu promieniotwórczego byłoby szkodliwe. Na podstawie informacji jakie napływały (a właściwie nie napływały) na temat wielkości skażenia CLOR wraz z prof. Jaworowskim zalecił podanie dzieciom (oraz części dorosłego społeczeństwa) płynu Lugola. Płyn Lugola to nic innego jak wodny roztwór jodu z jodkiem potasu. Nadwyżki jodu przyjęte w płynie Lugola skutecznie powstrzymywały wbudowywanie radioaktywnych izotopów jodu w hormony tarczycowe. W tym miejscu warto przystanąć na chwilkę i docenić sprawność z jaką wykonano tę akcję: w 3 dni ponad 18 mln obywateli otrzymało konieczną dawkę płynu Lugola. W 3 dni! Dla porówniania: Rosjanie swoim obywatelom podali płyn Lugola miesiąc po katasfrofie!
Nieźle. Z tego co widać, niezły cyrk wyszedł. 22 lata opowiadania pierdół o Czarnobylu, straszenia dzieci, protestów ekologów przed jakimkolwiek wykorzystaniem energii jądrowej.
Pozostaje jeszcze kwestia zamkniętej strefy wokół Czarnobyla. Według naukowców (m.in. z Komitetu Naukowego Narodów Zjednoczonych ds. Skutków Promieniowania Atomowego), katastrofa miała znacznie mniejsze rozmiary niż od lat głoszą media. Wszystkie badania radiometryczne potwierdzają, że silnie skażony obszar w okolicach elektrowni ma powierzchnię zaledwie pół kilometra kwadratowego. Dawki promieniowania jakie otrzymały matki będące w ciąży były znacznie mniejsze od tych, jakie w ułamku sekundy otrzymały kobiety w Nagasaki i Hiroszimie, a jednak w Japonii nie odnotowano zwiększonej ilości urodzeń dzieci z poważnymi wadami genetycznymi.
WTF? Dlaczego nadal okolice Czarnobyla wyglądają tak:
Wygląda to tak jakby ktoś chciał ludzi z obszaru Czarnobyla się pozbyć. Trochę dziwne, co?
No chyba, że 10 km od elektrowni zobaczymy to:

A to co?
A to jest część sowieckiej tarczy antyrakietowej (Czarnobyl-2). Są to dwie anteny z czego jedna jest zdolna do prowadzenia nasłuchu terenu w promieniu 3000 km. Wszelkie informacje o tym systemie są utajnione. Są informację, że to co widzimy to tylko wierzchołek góry lodowej, że cała infrastruktura tego obiektu znajduje się pod ziemią. Lokalizacja tego obiektu jest zapewne powiązana z faktem, że w Czarnobylu reaktory pracujące w elektrowni (RBMK-1000) wytwarzały surowce potrzebne do produkcji bomb. Niestety jako, że nie ma żadnych oficjalnych publikacji na temat tego obiektu musimy posiłkować się informacjami dostarczonymi przez np ukraińskiego posła Oleksendra Lalka z 1996 r: “W odległości około kilometra od konstrukcji, znajduje się druga, ważniejsza część projektu: centrum dowodzenia czterema strefami:
* radarem,
* stacją komunikacji kosmicznej dla projektu „Kruh” [obłożony klauzulą „ściśle tajne”],
* anteną bioenergetyczną
* działem laserowym o sile rażenia tak potężnej, że zdołałoby zniszczyć satelity na orbicie okołoziemskiej.”
Brzmi to trochę nieralnie, lecz jest to najbardziej wiarygodny opis tego co można tam znaleźć. Z braku innych, kwestionujących, myślę że warto było go tu przytoczyć.
W XX wieku sowieci pracowali nad radarami typu OTH (over-the-horizon) i był może Czarnobyl-2 był częścią tego przedsięwzięcia. Druga hipoteza to opiera się na informacji o tym, że kompleks był zdolny generować sygnał o częstotliwości 4.75 MHz a częstotliwość ta powoduje m.in. rozdrażnienie, ból głowy i inne objawy. Tak więc ocieramy się o zagadnienia związane z bronią psychotroniczną..
Faktem jest jednak, że więcej o Czarnobylu nie wiemy niż wiemy….
Źródła:
Polityka nr z 26.04.06
2 odpowiedzi jak dotąd ↓
Aktualności błogosferyczne « Lamus // luty 2, 2009 @ 9:13 pm |
[...] [Z rzeki ciemnoty wydostać się] Ciemnogród? Nie, Czarnobyl. [...]
kiniapop // marzec 4, 2009 @ 7:51 pm |
Zostaleś nominowany do nagrody Kreativ Blogger Award!
Szczegóły tutaj: kiniapop.blox.pl