Z rzeki ciemnoty wydostać się

Najlepsza wiadomość - to zła wiadomość

maj 21, 2008 · Brak komentarzy

Świat szaleje. Kataklizmy, terroryści, epidemie, wojny. Gwałty, morderstwa, skandale. Komisje śledcze, porażki ministrów, wypadki samochodowe. Koniec świata ogłaszany 7 dni w tygodniu.

To jest obraz jaki uzyskujemy bazując na podstawie wszystkich serwisów informacyjnych wszystkich telewizji (komercyjnych i państwowych). Skoro “wszyscy” tak twierdzą, z pewnością musi tak być. Wąskie, coraz częściej czerwone paski informacyjne serwują nam te sensacje bez przerwy. Fajnie, bo zawsze jest jakiś mrożący krew w żyłach nius. Szkoda tylko, że nie jest to odzwierciedlenie rzeczywistości.

Telewizja kłamie. Slogan znany jak cycki Pameli Anderson. Niestety, niewielu widzów zasiadając codziennie na kilka godzin przed telewizorem pamięta o tej prostej maksymie. We współczesnym świecie  celem istnienia każdej stacji telewizyjnej jest przyciągnięcie do siebie jak największej ilości widzów, co zawsze przekłada się na zyski z emisji reklam. Skoro jest to priorytet jasnym staje się że tzw. obiektywizm i rzetelność priorytetem nie jest. Nic nie zwiększa oglądalności tak jak informacje o kolejnych katastrofach, atakach, kataklizmach.

Tymczasem rzeczywistość wygląda (delikatnie mówiąc) nieco inaczej…

Islam.Na świecie żyje ponad 1,3 mld muzułmanów. Ci o których słyszymy w telewizji w kontekście ataków to garstka fanatycznych radykałów, coraz częściej potępianych przez środowiska islamskie za bezsensowne zabijanie ludzi innych wyznań oraz innych muzułmanów (nie zapominajmy, że gdy słyszymy o kolejnym samobójczym ataku w np. Iraku to ofiarami za często ich współwyznawcy).

Al-Kaida. Od roku 2001 nie była w stanie przeprowadzić ŻADNEGO poważniejszego ataku na jakikolwiek kraj zachodni. Coś jest chyba nie tak z historią o sile tej organizacji, co nie? ;-)

Iran. Dla przykładu: gospodarka amerykańska jest 68 razy większa od irańskiej, a budżet wojskowy USA jest 110 razy większy od wydatków militarnych Iranu. Nie da się zagrożenia ze strony Iranu porównać do problemu jakim były Niemcy w pierwszej połowie XX w. Zresztą, historią są państwa które po tym jak rozwinęły gospodarkę, brały się za podbój świata. *

Rosja. Ton polityczny w jakim się ten kraj wypowiada jest agresywny i buńczuczny. Poza militarnymi próbami ponownego zjednoczenia byłych republik radzieckich nie ma o czym właściwie wspominać. Gaz ziemny i cła to chyba najbrutalniejsze formy nacisku ze strony Rosji.

Kryzys gospodarki światowej. W ostatnich 15 latach gospodarka światowa wzrosła dwukrotnie, obroty handlowe zwiększyły się w tym czasie o 133 procent. Rosną ceny surowców i żywności, lecz jest to spowodowane zwiększonym popytem a nie brakiem towarów. *

Terroryzm. Większe jest prawdopodobieństwo, że umrzemy krztusząc się pierogiem, niż że wysadzi nas ktoś w powietrze. O zagrożeniu ze strony pierogów się jednak nie mówi..

Kataklizmy. Były zawsze, są i będą. Zwiększył sie po prostu przepływ informacji.

CO2. To że dwutlenek węgla zabija świat to bzdura tak wielka że poświęcę temu osobny post.

Katastrofy lotnicze. O wiele większe ryzyko śmierci ponosimy wsiadając codziennie do samochodów.

I tak dalej…

Jeśli będziemy bezkrytycznie przyjmować wieści płynące z telewizora zwariujemy ze zmartwienia. I to będzie koniec świata.

* -Fareed Zakari “The Post-American World”

→ No CommentsKategorie: Bez kategorii
Otagowane: , , , , , ,

Bez łaski

marzec 29, 2008 · 1 komentarz

George W. Bush, syn George Busha (zbieżność imion nieprzypadkowa, łatwiej zapamiętać jak twój syn ma na imię, jeśli ma na imię tak samo jak ty) sprawuje urząd prezydenta super-hiper-mega państwa jakim są Stany Zjednoczone Ameryki. Państwa równych szans, “amerykańskiego snu”, raju. Miejsca gdzie ludzie żyją dostatnio, mają wolność wyrażania opinii i poznawania innych kultur. Każdy obywatel USA jedzie tam gdzie ma chęć bo przecież nie ma sensu emigrować ze Stanów, z raju.

Prawie 40 milionów ludzi żyje w innym kraju. Nad Morzem Bałtyckim żyją sobie Polacy. Większość z nich to ludzie nie potrafiący żyć w wolnym kraju i żyje im się “tak sobie”. Widzą to wszyscy na świecie, wielcy przywódcy narodów a nawet George W. Bush. Oczywiste jest dla niego, że wystarczy chwila nieuwagi i cała ta masa tych Polaków opuści swój kraj i przyjedzie do niego. No może nie do niego bo do Texasu nikt nie chce jechać, ale do jego kraju. Potrafię zrozumieć ten punkt widzenia bo jest to prezydent społeczeństwa wśród którego 65% nie wie gdzie na mapie szukać Anglii. Jakie społeczeństwo, taki prezydent.

Dziwię się jednak polskim politykom, którzy za obietnicę zniesienia wiz zrobią wszystko. Za OBIETNICĘ!! Wuj Sam to wie i tak od lat nas tymi obietnicami mami. I pewnie te obietnice spełni jak już gospodarka USA pogrąży się w nieodwracalnym kryzysie, albo kiedy amerykańska ziemię nawiedzi jakaś straszna plaga. Dla przywódców naszego narodu będzie to długo oczekiwany dzień triumfu.

Mnie jednak zastanawia jedna rzecz: PO CO NAM ZNIESIENIE WIZ DO KRAJU W KTORYM:

  • za szkoły ( o nędznym poziomie kształcenia ) trzeba płacić
  • zarabiać będziemy w stale słabnącej walucie
  • za jakąkolwiek opiekę zdrowotną trzeba płacić grube pieniądze
  • za przekroczenie dozwolonej prędkości samochodem można trafić do więzienia
  • każdy może mieć broń palną, co daje duże prawdopodobieństwo że Cię z niej postrzeli

Po co więc tam jechać, pracować, próbować przeżyć? Nie dalej jak 2-3 godziny lotu tanim samolotem są kraje które oferują o wiele więcej. I bez łaski.

→ 1 CommentKategorie: Bez kategorii
Otagowane: , , , ,

Dziewica Polską zwana

marzec 17, 2008 · Brak komentarzy

W dniach 15-28 października 1962 miał miejsce tzw. kryzys kubański. Był on finałem faktu umieszczenia przez ZSSR na Kubie pocisków rakietowych średniego zasięgu bezpośrednio zagrażających terytorium USA. Rosjanie zrobili to w odwecie na identyczne zachowanie USA w Turcji. W tych dniach świat stał na krawędzi samozagłady. Zaledwie 17 lat po II Wojnie Światowej, politykom znudził się względny spokój na świecie i postanowili się zabawić. Trochę szkoda że kosztem reszty ludzi, ale przecież dobra zabawa jest najważniejsza, no nie?

Uff, w 1962 się udało fajerwerków uniknąć. Wydawałoby się, że świat dostał nauczkę - bawmy się, ale nie puszczajmy brzydkich bąków bo to psuje zabawę.

Oto dziś w roku 2008 mam dla Was dwie nowiny. Dobrą i złą. Zacznę od dobrej: politycy dojrzewają! Choć znowu zaczynają zabawę. Od ostatniej minęło 46 lat więc widać jakiś progres. Może to być ostatnia zabawa ludzi, lecz we wszystkim nalezy starać się widzieć jakieś optymistyczne aspekty. Mamy więc progres!!

Zła nowina jest taka że USA rządzą debilni synowe/wnukowie niezbyt rozgarniętych polityków z lat 60-tych ubiegłego wieku. Chcąc impertynencją dorównać swym przodkom postanowili zbudować w Europie tzw. tarczę antyrakietową. Fajnie, nie? Znowu Rosja ostro zareagowała, znowu mamy rosnące napięcie i zagrożenie. Nastał czas zabawy. Rosjanie obiecują wymierzenie swojej broni w kraje gdzie owa tarcza ma się znajdować, do zabawy zostają więc włączeni nowi gracze. Nowość: tryb multiplayer! Zaczyna być ciekawie…

Część tarczy ma się znajdować w Polsce. A Polska co na to? Ano nic. Jak młoda dziewica. Niby by chciała, ale się boi bo to jej pierwszy raz. USA to doświadczony playboy kopulujący z każdym i wszędzie. Bierze się za dziewicę i robi z nią to co On chce.

Tak, tak. Mamy przesrane.

→ No CommentsKategorie: Bez kategorii

Bestia kolejny raz atakuje

marzec 17, 2008 · Brak komentarzy

Dla reporterów wiadomości telewizyjnych w Polsce nie ma chyba lepszych zdarzeń jak historia dziecka zagryzionego przez groźnego psa. Jest to news idealny bo przykuwa uwagę bezmózgiego społeczeństwa na tyle, że nie będą tępo w ekran spoglądać, lecz zaczną słuchać i (w ich mniemaniu) rozumieć tragedię. Ta bestia, to diabelskie wcielenie Szatana, ten bezbożny pies to czyste zło.

Tymczasem oni, prawi ludzie, najdoskonalsze istoty tej planety, wierzący w Boga siedzą w domach i narzekają na powszechne zło, które ogarnęło współczesny świat. Świat schodzi na psy - powtarzają.

I tu się mylą. Mylą się sromotnie. Świat bardzo dawno temu zszedł na psy. Jakieś 100 000 lat temu. Szacuje się, że właśnie wtedy pojawili się na Ziemi ludzie. Nikt tak jak my nie wspiął się na takie wyżyny bezsensownego skurwysyństwa, które towarzyszy nam od wieków. Zabijamy siebie i wszystko co nas otacza z lubością porównywalną z tym jak psy lubią biegać za piłką. Tylko człowiek był w stanie ( i nie było mu na to szkoda czasu) żeby stworzyć tak bolesne i pełne cierpień sposoby zabijania jak: krzyżowanie, rozrywanie końmi, nabijanie na pal, palenie żywcem, kamienowanie i inne. Ku swojej uciesze, uciesze tłumu czy też zaspokojeniu tak przyziemnych uczuć jak zawiść. Z powodów osobistych, majątkowych, bez powodu. Jest w nas ta unikatowa cech pozwalająca poczciwemu żołnierzowi na wojnie zmienić się w gwałcącego i zabijającego cywili sadystę. Bez sensu, bez powodu, bezmyślnie. Ot tak, bo dlaczego by nie? Zwierzęta mają przynajmniej powód…

Jesteśmy błędem ewolucji. Za mądrzy żeby zająć się prostym życiem, za głupi żeby zrozumieć swoje błędy. Skazani za samozniszczenie, lub dalszą ewolucje, która doprowadzi do tego że na Ziemi zostaną tylko ci którzy będą już w stanie zrozumieć, że to nie my tworzymy Ziemię. To ona tworzy nas.

→ No CommentsKategorie: Bez kategorii
Otagowane: , ,